W dawnej Polsce magia miłosna (choć tępiona przez Kościół) była powszechna zarówno wśród chłopów, mieszczan, szlachty, a nawet na dworze królewskim.

Niektóre składniki budzą dziś obrzydzenie. Bo np. obok popularnego również dziś lubczyku (przyprawy dodawanej do bulionów) używano krwi. Krew nie byle jaka, bo menstruacyjna miała ponoć zapewniać o względach wybranka.
.

Author: Lajos Gulácsy, freeparking under:Creative Commons Attribution 2.0 Generic
Inne półprodukty to: paznokcie, szpik kostny, włosy, pot ludzki, a nawet żyły… Niezbędne były do rzucania uroków i parzenia eliksirów. Dziś nie używa się już produktów budzących grozę, ale nadal dużo jest wróżek oferujących swe usługi w tej dziedzinie…

