Dzięki filmom akcji wszyscy wiedzą, jak wygląda i do czego służy kamizelka kuloodporna. Nie wszyscy jednak wiedzą, że wynalazło ją dwóch Polaków: Jan Szczepanik i Kazimierz Żegleń. Ich wynalazek zyskał popularność w roku 1902, kiedy uchronił przed śmiercią króla Hiszpanii Alfonsa XIII (zamach bombowy na jego karetę).

Kamizelka, stworzona według pomysłu Polskich wynalazców, działa na zasadzie pochłaniania energii przez kolejne warstwy tkaniny, z których uszyta była kamizelka. Poszczególne warstwy były zaś uszyte z... jedwabiu, gdyż nie znano wtedy mocniejszych tkanin. Kamizelka taka miała więc ograniczoną odporność na przestrzelenie. Większość obecnych pocisków prawdopodobnie by się przez nią po prostu przebiła.

Co ciekawe, jeden z wynalazców - Kazimierz Żegleń - był zakonnikiem ze zgromadzenia Zmartwychstańców (mieszkający w Stanach Zjednoczonych). Badania nad kamizelką kuloodporną rozpoczął w 1893 roku, po śmierci burmistrza Chicago, który został zastrzelony we własnym biurze.
Jan Szczepanik był zaś światowej sławy wynalazcą. Zafascynowany nim Mark Twain nazywał go nawet "polskim Edisonem".
Żegleń zlecił firmie Szczepanika opracowanie technologii produkcji materiału kuloodpornego. "Polski Edison" wywiązał się z zadania, jednak wkrótce wynalazcy się pokłócili i zerwali współpracę.


